piątek, 2 września 2011

padnięta!

No i weekend! Już po pierwszym dniu szkoły potrzebuję odpoczynku! Stanowczo 7 godzin na pierwszy dzień to za dużo! Czas strasznie mi się dłużył. Już w przyszłym tygodniu kartkówka i do uzupełnienia dwie strony kserówek z niemieckiego! Zajęcia dodatkowe są nie obowiązkowe, ale ma chodzić KAŻDY.. jaka tu filozofia? Podsumowując jestem padnięta!



Dzisiejszy obiadek :) uwielbiam frytki!

63 komentarze:

  1. mnie też się strasznie dłużyło! ja nie przepadam jakoś za frytkami.. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. o nie! Teraz masz mi zrobic frytki! ;d ja chce frytki ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. ja miałam 6 lekcji i dla mnie to za dużo ;p
    i dzień mi się dłużył jak cholera ;p
    kartkówka mi się zapowiada z historii w piątek ;p
    uwielbiam frytki !

    OdpowiedzUsuń
  4. Mniam , frytki ;) Ja ni jestem zmęczona ale już mam zadania domowe 0,0

    OdpowiedzUsuń
  5. Przyzwyczaisz się, spokojnie :) a taki obiadek po męczącym dniu w szkole- marzenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. to zupełnie tak jak ja ! czuję się tak samo !

    OdpowiedzUsuń
  7. to zupełnie tak jak ja ! czuję się tak samo !

    OdpowiedzUsuń
  8. mmm frytki <3
    ja już teraz liceum i dlatego się bałam, bo więcej się uczyć trzeba :)

    OdpowiedzUsuń
  9. przyzwyczaimy się ! mm pycha zjadlabym ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. mmmm frytki!! :D
    niemiecki to zło... :|

    OdpowiedzUsuń
  11. ojj ja etz kocham frytki ;))!
    a wskozle wsyztsko jest nie tak jak powinno ^^ wiec no coz ;DDD

    OdpowiedzUsuń
  12. najszybsze i najlepsze danie ;) pychota ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też uwielbiam frytki. Piąta klasa nie jest łatwa, z naszymi wymagającymi nauczycielami ;<

    OdpowiedzUsuń
  14. pychaaa<3
    u nas są takie zajęcia z przyrody. zajęcie dodatkowe,a chodzić ma każdy-.- bez sensu.
    kurczę ja tu codziennie wchodzę,a w ogóle się nie dodałam do obserwowanych^^

    OdpowiedzUsuń
  15. hezu! fryteczki <3
    mm, do tego Cola i Hamburger !!!
    Michałek to nie jest mój braciszek, to jest mój kuzyn, a ten mały, to mój chrześniak Jacek ;)
    dziękuję ;*

    OdpowiedzUsuń
  16. mniam . ;))
    nie , u mnie nie trzeba płacić . :)

    OdpowiedzUsuń
  17. 7 godzin to przesada jak na pierwszy dzień... Ale pocieszę cię - mogło być gorzej, ja miałam 8 lekcji... Życzę dużo energii do pracy na ten rok szkolny :q Obserwujemy? ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. mi pierwszy dzień odpowiadał. ;)
    mmm... frytki!

    OdpowiedzUsuń
  19. pychota :) ja także jestem padnięta po pierwszym dniu szkoły

    OdpowiedzUsuń
  20. mmm też bym sobie zjadła :) a korepetycji z matematyki chciałabym udzielać :) tylko nie wiem czy się zgłosi ktoś do licealistki :P

    OdpowiedzUsuń
  21. nie lubię frytek. też spędziłam w szkole siedem godzin, co to była za katorga...

    OdpowiedzUsuń
  22. ja już mam zapowiedziane cztery sprawdziany, także spoko luz, mam weekend i wszystko wykuję na blachę, haha :D
    i fryteczki, uwielbiam jeść je same bez niczego <3 xoxo

    OdpowiedzUsuń
  23. obyś miała rację.. dzięki! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. O nie! Frytki! Jestem już po megaobiedzie, ale taki talerz frytek chętnie bym przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Oj wiem co oznacza termin zajęcia dodatkowe obowiązkowe. : o
    Frytki pychaa! :D

    OdpowiedzUsuń
  26. No łacina nie jest banalna ale daje rade,przyda sie na prawie ;)
    Tez mialam dzis 7 godzin i ledwo wytzrymalam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. ja też je uwielbiam <3 pychota- chociaż nie za zdrowe- i tak pychota xd
    zapraszam na nową notkę ;d

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja na szczęście dzisiaj nie miałam żadnych lekcji, bo wybieraliśmy samorząd klasowy. :D

    Mmm...
    Frytki! :)

    OdpowiedzUsuń
  29. zdecydowanie. Nauczyciele już powoli zaczynają przesadzać. A w poniedziałek będzie jeszcze gorzej. : P
    Polecam śledzenie i zaglądanie do mnie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. . ;))
    no wiesz, to zależy kto tym wszystkim zarządza z tymi ustalaniami . ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Współczuję, że tak wcześnie wszystko musicie zaczynać. :(

    Mmm, frytki! <3

    OdpowiedzUsuń
  32. dzięki.. :)
    narobiłaś mi ochoty ! :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie przepadam za frytkami ;p
    Ja miałam w podstawówce tzw "fakultety", niby nieobowiązkowe, ale wstawiali uwagi jak ktoś na te zajęcia się nie stawił!

    OdpowiedzUsuń
  34. MNIAm !

    marysia-k.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. już kartkówka?! ostro się za Was wzięli nauczyciele :)

    pyyysznie fryteczki wyglądają ;d

    OdpowiedzUsuń
  36. ja dzisiaj miałam 6 lekcji, a padam na twarz, oczy same mi się zamykają :o my mamy zajęcia dodatkowe do testów, ale nieobowiązkowe :) a frytki, mmmmm, pychota!

    OdpowiedzUsuń
  37. hehe, dziś dużo osób jedzie na frytkach. :DD

    OdpowiedzUsuń
  38. Kocham frytki, na 4 lekcji już nie wytrzymałam i zaczęłam się w sufit patrzeć ;p http://ourcolourfulword.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  39. także lubię frytki.
    nie tylko ty jesteś padnięta. ;O

    OdpowiedzUsuń
  40. ja miałam 6 lekcji, wyjątkowo, bo od poniedziałku do czwartku będę mieć od 8 do 15 i padłam wczoraj o 22 spać ;d

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja co prawda miałam 6 lekcji, ale mimo tego byłam zmęczona :/ mmm, uwielbiam frytki ♥

    OdpowiedzUsuń
  42. o mniam ! frytki <33 wiem jak to jest .. uwierz xd zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. MNIAAAAM ! :***

    smaku mi narobiłaś :)

    + zapraszam .

    OdpowiedzUsuń
  44. Narobiłaś mi smaka! Frytki -> mmm pycha! :D Hueh :D

    OdpowiedzUsuń